w

Kobieta skarży się, że jej pupa nie mieści się w fotelu w samolocie. „Skoro ciało się zmienia, to samoloty tez powinny!”

Coraz więcej osób zaczyna dostrzegać, że współczesne samoloty, mimo swojej popularności i wygody, nie są przystosowane do wszystkich pasażerów. Niedawno głośno zrobiło się o opinii pewnej blogerki, która zwróciła uwagę na ten problem, wskazując, że fotele w samolotach po prostu nie pasują do współczesnych ciał. Jej zdaniem, producenci samolotów powinni pomyśleć o powiększeniu przestrzeni i dostosowaniu foteli do osób o pełniejszych kształtach.

Gracie Bon – blogerka, która wywołała burzę

Gracie Bon to 26-letnia blogerka z Panamy, która zyskała popularność dzięki swojej pełnej sylwetce. Swoje problemy związane z podróżowaniem samolotami, a szczególnie z wpasowaniem się w fotel, opisała w jednym z nagrań opublikowanych na Instagramie. Wideo, które zyskało ogromną popularność, poruszało bardzo istotny temat – wcale nie chodziło tylko o jej osobiste doświadczenia, ale o szerszy problem, który dotyczy wielu osób o pełniejszych kształtach. Gracie wskazała, że samoloty nie zostały zaprojektowane z myślą o osobach o większych rozmiarach ciała, a fotele, pasy bezpieczeństwa i przestronność w kabinie są po prostu niewystarczające.

Przejście w samolocie, pasy bezpieczeństwa i komfort podróży

Gracie, w swoim emocjonalnym nagraniu, zwróciła uwagę na fakt, że w samolotach jest za mało przestrzeni. Dla osoby o pełniejszych kształtach wpasowanie się w wąski fotel czy zapięcie pasa bezpieczeństwa może być ogromnym wyzwaniem. Na nagraniu widać jej frustrację, kiedy próbowała zapiąć pasy bezpieczeństwa, a także próbowała poruszać się w wąskim przejściu pomiędzy fotelami. „Samoloty są za małe dla większych ludzi. Jest rok 2024. Ciała się zmieniają, więc dlaczego samoloty nie powinny? Jeśli nie dostanę odpowiedniego rozwiązania, nie zamierzam się męczyć, by zmieścić się w fotelu. Proszę, po prostu powiększcie siedzenia!” – powiedziała w jednym z fragmentów filmu.

Samoloty i ich przestarzałe projektowanie

Blogerka podkreśla, że kwestia projektowania samolotów to nie tylko jej osobisty problem, ale także problem wielu pasażerów na całym świecie. Zauważyła, że w 2024 roku powinno się już zmieniać standardy dotyczące rozmiarów foteli w samolotach, by były one bardziej komfortowe dla większych osób. „Jeśli chcesz latać komfortowo, potrzebujesz przestrzeni. Jeśli samoloty miałyby być bardziej uniwersalne, muszą uwzględniać potrzeby osób o różnych sylwetkach, w tym tych o pełniejszych kształtach” – dodała Gracie.

Wielu internautów podzieliło się swoimi opiniami

Nagranie Gracie szybko zdobyło ogromną popularność i wywołało burzę wśród internautów. Pod wpisem pojawiło się mnóstwo komentarzy, zarówno popierających jej stanowisko, jak i krytykujących jej podejście. Część osób stwierdziła, że jej problem to kwestia indywidualna, a jeżeli nie czuje się komfortowo w samolocie, może zawsze wykupić dwa miejsca zamiast jednego. „Chciałabyś większy fotel? Kup dwa miejsca, to na pewno rozwiąże twój problem” – napisał jeden z komentujących.

Z kolei inni wskazywali, że problem jest bardziej złożony i dotyczy nie tylko Gracie, ale także wielu innych osób, które muszą zmagać się z niewygodą podczas lotów. „Mam podobny problem. Potrzebuję szerszego fotela i pasa, który będzie miał bardziej elastyczną klamrę” – stwierdziła jedna z internautek, zgadzając się z opinią blogerki.

Kontrowersje dotyczące operacji plastycznych

Gracie niejednokrotnie spotkała się z oskarżeniami o korzystanie z operacji plastycznych, które miałyby wpłynąć na jej wygląd. Została zapytana, czy jej ciało jest wynikiem chirurgicznych ingerencji. W odpowiedzi blogerka otwarcie przyznała, że przeszła tylko jeden zabieg – plastykę brzucha, jednak jej uda zawsze były szerokie. Ponadto, Gracie postanowiła zmierzyć się z plotkami na temat jej wyglądu, udostępniając zdjęcia przed i po zabiegu. Na swoim koncie Instagramowym zapewniła swoich fanów, że nie przeszła żadnych innych operacji. Jej zmiany w wyglądzie były wynikiem pracy nad własnym ciałem, a nie ingerencji chirurgicznych.

„To prawda, że operacja plastyki brzucha była dla mnie czymś, co miało na celu poprawę mojego komfortu i zdrowia. Czułam ból w kolanach, miałam problemy z oddychaniem, a także nie czułam się dobrze z moim ciałem. Chciałam poprawić jakość życia i postanowiłam to zrobić” – wyjaśniała Gracie, dodając, że zabieg ten nie miał na celu uzyskania idealnego wyglądu, ale poprawy jej samopoczucia.

Akceptacja siebie a zmiany w ciele

Pomimo wyjaśnień Gracie, niektórzy internauci nadal nie rozumieli jej decyzji. „Czy naprawdę kochasz siebie, skoro zmieniasz swoje ciało do tego stopnia?” – pytali. Gracie odpowiedziała na te zarzuty, twierdząc, że decyzja o przejściu zabiegu była aktem miłości do samej siebie. „Lubiłam moje ciało, ale chciałam je poprawić. To nie oznacza, że przestałam siebie kochać, to oznacza, że po prostu chciałam o siebie zadbać” – tłumaczyła.

Chociaż nie wszyscy zgadzają się z jej opinią, Gracie jest przekonana, że jej historia pomoże innym osobom poczuć się pewniej we własnym ciele. Choć zmiany w jej wyglądzie były kontrowersyjne, blogerka stara się promować akceptację siebie i dbanie o własne zdrowie, nie przejmując się opiniami innych.

Podsumowanie – co dalej z przyszłością podróży samolotowych?

Sprawa Gracie Bon to tylko jeden z przykładów na to, jak ważne stają się kwestie związane z komfortem podróży samolotowych, szczególnie dla osób o pełniejszych sylwetkach. Coraz więcej osób zwraca uwagę na niedoskonałości współczesnych samolotów i domaga się zmian, które pozwolą wszystkim czuć się komfortowo podczas lotu. Wraz z rosnącą świadomością społeczną i zmianami w preferencjach pasażerów, producenci samolotów powinni wziąć pod uwagę te postulaty i dostosować swoje projekty do potrzeb szerokiego grona klientów.