Incydent, który wstrząsnął opinią publiczną, dotyczy sytuacji, w której raperka o większym rozmiarze wniosła pozew przeciwko firmie Lyft. Jej sprawa stała się głośna po tym, jak jeden z kierowców odmówił jej przewozu, argumentując, że jest „za duża, aby zmieścić się na tylnym siedzeniu”. To wydarzenie wywołało kontrowersje i rozpoczęło debatę na temat granic dyskryminacji, bezpieczeństwa i praw pasażerów w branży przewozów osobowych.
Odmowa przejazdu i kontrowersyjna rozmowa
Dajua Blanding, znana pod pseudonimem Dank Demoss, zdecydowała się podjąć kroki prawne przeciwko firmie Lyft i jej kierowcy po tym, jak 18 stycznia 2025 roku, zamawiając przejazd, spotkała się z odmową. Raperka chciała dostać się z domu do kuzynki, gdzie miała oglądać mecz piłkarski. Gdy kierowca przybył na miejsce, sytuacja szybko przerodziła się w konflikt.
Blanding opisała całą sytuację na swoim koncie TikTok, gdzie opublikowała nagranie przedstawiające kłótnię z kierowcą. Kobieta pytała, dlaczego nie może wsiąść do samochodu, a kierowca odpowiedział, że „jego samochód nie udźwignie jej wagi”. W rozmowie padły także słowa kierowcy, który zasugerował, by Blanding zamówiła pojazd Lyft XL, większy pojazd, który mógłby pomieścić do sześciu pasażerów.
Nagranie szybko zyskało popularność, a opinia publiczna zaczęła reagować na zaistniałą sytuację. Raperka poczuła się upokorzona i porzucona, a jej oburzenie było zrozumiałe. Wkrótce po incydencie, 27 stycznia, Blanding złożyła pozew, twierdząc, że zostały naruszone jej prawa obywatelskie.
Dyskryminacja czy problem z bezpieczeństwem?
Pozew Blanding przeciwko Lyft oparty jest na zarzutach o dyskryminację. Raperka twierdzi, że decyzja kierowcy, który odmówił jej przejazdu wyłącznie z powodu jej wagi, stanowi formę dyskryminacji na tle fizycznym, która nie powinna mieć miejsca w współczesnym społeczeństwie. Jej prawnik, John Marko, w rozmowie z mediami podkreślił, że takie zachowanie jest absolutnie nieakceptowalne, i porównał je do odmowy transportu kogoś ze względu na rasę czy religię.
Adwokat raperki, Zach Runyan, dodał, że nie tylko jest to nielegalne, ale także niebezpieczne. Zwrócił uwagę, że pozostawienie Blanding bez transportu mogło mieć tragiczne konsekwencje, zwłaszcza gdyby nie miała alternatywy, aby dotrzeć do celu podróży. Zaznaczył również, że nie ma żadnego uzasadnienia dla tego rodzaju zachowań.
Reakcje internautów – sprzeczne opinie
Podobnie jak w przypadku wielu kontrowersyjnych spraw, także w tej sytuacji opinie internautów były podzielone. Niektórzy użytkownicy wskazywali, że kierowca rzeczywiście miał prawo odmówić przejazdu, biorąc pod uwagę kwestie bezpieczeństwa. Argumentowali, że gabaryty pasażera mogą wpływać na funkcjonowanie pojazdu, w tym na bezpieczeństwo pasów bezpieczeństwa, amortyzatorów czy skrzyni biegów.
@realbigdankdemoss2 @Lyft I’m humiliated and embarrassed #wrong #discrimination ♬ original sound – realbigdankdemoss2
„Samochód był ewidentnie za mały, by pomieścić pasażerkę. Kierowca miał pełne prawo odmówić przejazdu w trosce o bezpieczeństwo. Dodatkowy ciężar mógłby uszkodzić pojazd” – pisał jeden z internautów na Facebooku. Inni podkreślali, że to nie była sytuacja dyskryminacyjna, a jedynie konsekwencja wyboru niewłaściwego pojazdu do zamówionego przejazdu.
Z drugiej strony, wielu internautów stanęło po stronie Blanding, twierdząc, że odmowa przewozu ze względu na wagę jest absolutnie nieakceptowalna. „Odmowa przejazdu z powodu wagi to żadna dyskryminacja?” – pytał jeden z komentujących. „To zupełnie jakby odmawiać komuś przejazdu tylko dlatego, że ma ciemniejszą skórę. To nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem, a z uprzedzeniami”.
Sprawa sądowa – konsekwencje prawne i społeczne
Pozew Blanding wywołał falę dyskusji na temat granic dyskryminacji w społeczeństwie, zwłaszcza w kontekście usług świadczonych przez firmy takie jak Lyft. Raperka domaga się odszkodowania za poniesione krzywdy, w tym stres, upokorzenie i cierpienie emocjonalne. Twierdzi, że incydent ten negatywnie wpłynął na jej życie codzienne i samopoczucie. Żąda także pokrycia kosztów prawnych oraz wszelkich innych wydatków związanych z tym procesem.
Reakcja Lyft była jednoznaczna – firma wyraziła ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji i zaznaczyła, że „potępia wszelkie formy dyskryminacji”. W oświadczeniu podano, że firma ma jasne wytyczne, które zabraniają nękania i dyskryminacji pasażerów.
Co dalej z branżą przewozową?
Ta sprawa ma potencjał, by wywołać zmiany w zasadach świadczenia usług przez firmy przewozowe. Jeśli sąd uzna, że odmowa przejazdu ze względu na wagę pasażera jest formą dyskryminacji, może to prowadzić do wprowadzenia nowych regulacji dotyczących usług takich jak Lyft czy Uber. Firmy te będą musiały wziąć pod uwagę szereg czynników, aby uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości, a także rozważyć wprowadzenie pojazdów o większej pojemności do swojej floty.
Podsumowanie – granice dyskryminacji i prawa pasażerów
Sprawa Blanding jest kolejnym przypomnieniem o tym, jak ważne jest zachowanie równych praw dla wszystkich, niezależnie od ich wyglądu czy rozmiaru ciała. Choć istnieją uzasadnione obawy związane z bezpieczeństwem pasażerów, ważne jest, by każdą sytuację rozpatrywać indywidualnie, nie zapominając o szacunku dla drugiego człowieka.
Będziemy z uwagą śledzić dalszy przebieg sprawy, aby dowiedzieć się, czy stanie się ona przełomem w zakresie praw pasażerów i przepisów dotyczących usług przewozowych. A Wy, co sądzicie o całej tej sytuacji?